Z czym przyjdzie nam się zmierzyć w Warhammer 40000?

W uniwersum Warhammera 40000 nie ma co liczyć na przyjazne miejsca, gdyż liczy się tutaj głos tych, którzy mają siłę i są w stanie trzymać swoją potęgę. Wymaga to niestety licznych wojen pomiędzy ludźmi, orkami oraz siłami Chaosu. Czy warto odwiedzić ten mroczny i brutalny świat w celu rozegrania efektownej bitwy?

Nowa odsłona Warhammer 40000, czyli Space Marine

W nowej wersji znanego warhammera naszym oczom ukazuje się już na wstępie całkiem odmieniona sceneria, która obfituje w fabryki i hangary zajmujące się wytwórnią broni. Wszędzie czają się orkowe, którzy ochoczo wyrywają się do walki, nie robiąc sobie zupełnie nic z obecności oddziałów Imperium. Gracze mogą liczyć na widowiskowe rozlewy krwi, która leje się strumieniami podczas walki, a dodatkowo w tle fruwają szczątki. W grze wcielamy się w kapitana Titusa, który jest dowódcą oddziału Ultramarines i został wysłany na Graię w celu zmagania się z najazdem hordy Orków. Ciekawym elementem rozgrywki jest to, że pasek życia nie regeneruje się automatycznie, a w celu poprawy humoru konieczne jest wykonanie egzekucji na ogłuszonej ofierze. Jednak musi być ona dobrze przemyślana, aby nie stać się ofiarą przeciwnika, gdyż cały ekran jest wówczas zalany krwią, a my nie widzimy dalszych poczynań pozostałych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *